Materiały
Mobilne zaplecze kryzysowe - jak szybko przygotować miejsce dla poszkodowanych i ratowników?
Duże zdarzenie kryzysowe bardzo szybko generuje potrzebę stworzenia dodatkowej infrastruktury w miejscu, w którym wcześniej jej nie było. Powódź, rozległy pożar, katastrofa budowlana, wichura, skażenie, masowa ewakuacja czy długotrwała awaria podstawowych usług mogą spowodować, że istniejące budynki okażą się niedostępne, niewystarczające albo położone zbyt daleko od rejonu działań. W takiej sytuacji służby muszą nie tylko prowadzić akcję ratowniczą, lecz również zapewnić przestrzeń dla osób poszkodowanych i ewakuowanych, stanowiska udzielania pomocy, miejsca odpoczynku dla ratowników, magazyny wyposażenia oraz zaplecze techniczne. Mobilne zaplecze kryzysowe pozwala stworzyć taką infrastrukturę w sposób modułowy, wykorzystując namioty ratownicze, mobilne zbiorniki na wodę, agregaty prądotwórcze, oświetlenie, łóżka, wyposażenie medyczne, pompy i inne zasoby możliwe do przewiezienia bezpośrednio w rejon zdarzenia. Szybkość przygotowania zaplecza nie zależy jednak wyłącznie od tego, jak sprawnie można rozstawić namiot lub uruchomić agregat. Największe znaczenie ma wcześniejsze zaplanowanie całego systemu. Trzeba określić, gdzie sprzęt jest magazynowany, kto odpowiada za jego wydanie, czym zostanie przewieziony, ilu ludzi potrzeba do jego obsługi i jakie elementy muszą zostać uruchomione w pierwszej kolejności. W praktyce mobilna baza powinna być rozwijana etapami. Najpierw powstają elementy niezbędne do rozpoczęcia działania - stanowisko koordynacji, strefa przyjęcia poszkodowanych, podstawowe zaplecze medyczne, oświetlenie i energia. Następnie można uruchamiać kolejne moduły: miejsca odpoczynku, magazyny, zaplecze sanitarne, punkty wydawania wody i żywności czy dodatkowe przestrzenie dla ewakuowanej ludności. Takie podejście pozwala osiągnąć podstawową gotowość szybko, a następnie zwiększać możliwości bazy wraz z rozwojem sytuacji.
Gdzie najlepiej zorganizować mobilne zaplecze kryzysowe?
Lokalizacja powinna przede wszystkim znajdować się poza strefą bezpośredniego zagrożenia, ale jednocześnie na tyle blisko miejsca zdarzenia, aby niepotrzebnie nie wydłużać transportu ludzi, sprzętu i zaopatrzenia. Przy powodzi oznacza to konieczność uwzględnienia możliwego dalszego wzrostu poziomu wody i podtopienia dróg dojazdowych. W przypadku pożaru trzeba brać pod uwagę kierunek rozprzestrzeniania się ognia i dymu, natomiast przy zdarzeniu chemicznym również możliwość przemieszczania się niebezpiecznej substancji. Teren powinien zapewniać odpowiednią powierzchnię, stabilne podłoże i możliwość bezpiecznego ustawienia pojazdów oraz rozstawienia infrastruktury. Ważny jest dojazd dla samochodów ciężarowych, ambulansów, pojazdów straży pożarnej i autobusów wykorzystywanych podczas ewakuacji. Należy również sprawdzić możliwość stworzenia oddzielnych tras dla transportu zaopatrzenia, ruchu ratowników i przemieszczania poszkodowanych. Jeżeli wszystkie te strumienie zostaną skierowane przez jeden wąski wjazd, bardzo szybko może powstać problem komunikacyjny utrudniający funkcjonowanie całej bazy.
Przy wyborze terenu warto uwzględnić możliwość wykorzystania istniejącej infrastruktury. Parking przy hali sportowej, teren szkoły, stadion, plac lub inny odpowiednio duży obszar może pozwolić połączyć mobilne rozwiązania z dostępem do sanitariatów, sieci wodociągowej, energii czy pomieszczeń magazynowych. Nie należy jednak zakładać, że infrastruktura ta pozostanie sprawna. Mobilne zaplecze powinno mieć określony poziom autonomii, ponieważ awaria sieci energetycznej, wodociągowej lub telekomunikacyjnej może być częścią tego samego kryzysu. Lokalizację trzeba ponadto oceniać z perspektywy kolejnych godzin i dni. Jeżeli akcja może trwać długo, potrzebna będzie przestrzeń do dostarczania paliwa, wody, żywności, środków medycznych i higienicznych, a także do odbioru odpadów. Warto pozostawić rezerwę terenu na rozbudowę bazy. Punkt uruchamiany początkowo dla kilkudziesięciu osób może po kilku godzinach wymagać przyjęcia kilkuset poszkodowanych lub ewakuowanych, dlatego nadmierne zagęszczenie infrastruktury już w pierwszej fazie ogranicza późniejsze możliwości działania.
W jaki sposób podzielić przestrzeń dla poszkodowanych, mieszkańców i ratowników?
Mobilnego zaplecza nie należy organizować jako jednego dużego obszaru, na którym równocześnie znajdują się mieszkańcy, pacjenci, pojazdy i ratownicy. Znacznie skuteczniejszy jest podział na strefy funkcjonalne. Pierwszą może być strefa przyjęcia, w której odbywa się rejestracja, przekazywanie podstawowych informacji i wstępna identyfikacja potrzeb osób trafiających do bazy. Osoby wymagające pomocy medycznej powinny być następnie kierowane do odpowiedniej części medycznej, natomiast pozostali ewakuowani - do przestrzeni przeznaczonej do czasowego pobytu. Oddzielnie warto zorganizować magazyn, punkt wydawania żywności i wody, stanowisko dowodzenia lub koordynacji oraz strefę dla personelu. W większej bazie przydatne może być wyznaczenie osobnego obszaru logistycznego, do którego docierają dostawy. Dzięki temu samochody ciężarowe nie muszą poruszać się pomiędzy namiotami, w których przebywają mieszkańcy. Przemyślany układ ogranicza chaos, poprawia bezpieczeństwo i pozwala szybciej reagować na zmieniające się potrzeby. W organizowaniu takich stref szczególnie przydatne są rozwiązania mobilne, ponieważ ich konfigurację można dostosowywać do konkretnego zdarzenia. Przykłady sprzętu przeznaczonego m.in. do budowania zaplecza ochrony ludności można znaleźć pod adresem https://rekordrescue.pl/rozwizania-olioc/. Namioty mogą tworzyć osobne przestrzenie medyczne, magazynowe, kwaterunkowe i organizacyjne bez konieczności budowania trwałej infrastruktury.
Osobnego zaplecza wymagają ratownicy i pozostały personel. Podczas wielogodzinnej lub wielodniowej akcji niezbędna jest możliwość pracy zmianowej, odpoczynku, spożywania posiłków, zmiany odzieży oraz przygotowania sprzętu do kolejnych działań. Strefa ta powinna być oddzielona od przestrzeni przeznaczonej dla mieszkańców, ale położona w sposób umożliwiający szybki powrót ratowników do działań. Podobną zasadę należy zastosować do części medycznej. Pacjenci powinni być kierowani przez zaplanowany ciąg komunikacyjny, tak aby osoby wymagające pilnej interwencji nie musiały przechodzić przez zatłoczoną strefę pobytu. Przy zdarzeniach z dużą liczbą poszkodowanych przydatne może być rozdzielenie przestrzeni segregacji medycznej, udzielania pomocy i obserwacji. Warto też uwzględnić potrzeby osób szczególnie wrażliwych: dzieci, seniorów, osób z niepełnosprawnościami czy wymagających stałego przyjmowania leków. Podział bazy nie jest więc kwestią estetyki czy wygody, ale jednym z narzędzi zarządzania przepływem ludzi i zasobów. Im czytelniejsze są funkcje poszczególnych części, tym łatwiej personelowi utrzymać kontrolę nad sytuacją nawet przy gwałtownym wzroście liczby osób wymagających pomocy.
Co jest niezbędne do zapewnienia podstawowych warunków bytowych i pomocy w terenie?
Pierwszym filarem jest woda, której trzeba zapewnić wystarczającą ilość zarówno do picia, jak i zaspokojenia podstawowych potrzeb sanitarnych. Jeżeli baza powstaje w miejscu bez pewnego dostępu do wodociągu, konieczne może być wykorzystanie wody konfekcjonowanej, cystern lub mobilnych zbiorników. W większym zapleczu zbiornik może pełnić funkcję lokalnego bufora: transport dostarcza kolejną partię, przepompowuje ją do zbiornika i wraca do źródła, podczas gdy woda jest nadal dostępna na miejscu. Kolejnym elementem jest żywność. W pierwszych godzinach najlepiej sprawdzają się zapasy niewymagające rozbudowanego przygotowania, ale przy dłuższym funkcjonowaniu bazy trzeba stworzyć regularny system żywienia. Równocześnie należy zapewnić sanitariaty, możliwość umycia rąk, środki higieniczne oraz system zbierania i wywożenia odpadów. Problemy sanitarne narastają wraz z liczbą ludzi i czasem ich pobytu, dlatego infrastruktura higieniczna powinna być rozwijana równie szybko jak część kwaterunkowa. Nie można też zapominać o warunkach atmosferycznych. W chłodniejszych miesiącach potrzebne będzie ogrzewanie, natomiast podczas upałów - skuteczna wentylacja, zacienienie, a w określonych warunkach także urządzenia chłodzące.
Drugim filarem jest energia i pomoc medyczna. Agregaty prądotwórcze mogą zapewnić niezależność od lokalnej sieci, ale ich dobór powinien wynikać z bilansu mocy. Trzeba określić odbiorniki priorytetowe: oświetlenie, urządzenia medyczne, pompy, łączność, urządzenia grzewcze, chłodnicze i informatyczne. Potrzebna jest także rezerwa paliwa oraz bezpieczne miejsce jego przechowywania. W przypadku bazy działającej przez całą dobę szczególnego znaczenia nabiera oświetlenie terenu - nie tylko wnętrz namiotów, lecz również ciągów komunikacyjnych, wejść, punktów dystrybucji i strefy logistycznej. Zaplecze medyczne powinno natomiast odpowiadać przewidywanej liczbie poszkodowanych i charakterowi zdarzenia. Przy mniejszej skali wystarczy stanowisko pierwszej pomocy i oceny stanu zdrowia, natomiast przy zdarzeniu masowym potrzebne może być bardziej rozbudowane rozwiązanie. Mobilna polowa placówka medyczna może umożliwiać rozdzielenie segregacji, zabiegów i obserwacji pacjentów. Ważne jest też przygotowanie transportu do szpitali oraz łączności umożliwiającej koordynowanie przepływu pacjentów. Zapewnienie podstawowych warunków bytowych należy więc traktować jako połączony system: woda, żywność, sanitariaty, energia, ogrzewanie lub chłodzenie, oświetlenie, pomoc medyczna i łączność muszą funkcjonować równolegle.
Które mobilne rozwiązania pozwalają na szybkie uruchomienie zaplecza kryzysowego?
Jednym z podstawowych elementów są namioty ratownicze, szczególnie konstrukcje umożliwiające szybkie rozstawienie i dostosowanie wnętrza do różnych funkcji. Mogą tworzyć punkty medyczne, miejsca czasowego pobytu, magazyny, stanowiska pracy personelu czy przestrzenie odpoczynku dla ratowników. Przykładem jest namiot wysokociśnieniowy HPT-36 o powierzchni wewnętrznej około 34 m². Konstrukcja pneumatyczna jest napełniana sprężonym powietrzem, a namiot wyposażono m.in. w dwa wejścia, rękawy grzewcze, przepusty na kable i węże oraz wyjmowaną podłogę antypoślizgową. Może zostać wyposażony dodatkowo w podpinki izolacyjne i higieniczne czy kurtyny działowe, dzięki czemu jego funkcję można dopasować do konkretnego zastosowania. W zapleczu medycznym można natomiast wykorzystać system kilku połączonych namiotów. Zestaw polowej placówki medycznej Poziomu 1 pozwala na rozwinięcie części przeznaczonej do segregacji poszkodowanych, stanowisk zabiegowych oraz obserwacji i monitorowania. W opisanej konfiguracji trzy połączone namioty wraz z instalacją elektryczną, oświetleniem i wyposażeniem mogą zostać rozwinięte przez dziesięć osób w czasie do 30 minut. Przykłady tego rodzaju rozwiązań i wyposażenia wspierającego tworzenie zasobów ochrony ludności można znaleźć pod adresem https://rekordrescue.pl/rozwizania-olioc/. Zaletą modułowej infrastruktury jest możliwość rozpoczęcia od jednego lub dwóch namiotów i dołączania kolejnych elementów wraz ze wzrostem potrzeb.
Namioty są jednak tylko jednym z elementów. Mobilne zaplecze powinno obejmować również zbiorniki na wodę, pompy i armaturę, agregaty prądotwórcze, mobilne maszty lub zestawy oświetleniowe, łóżka polowe, wyposażenie sanitarne, urządzenia grzewcze, sprzęt medyczny, środki łączności oraz wyposażenie potrzebne do transportu i magazynowania zasobów. Przygotowując magazyn ochrony ludności, warto kompletować sprzęt w modułach funkcjonalnych. Zamiast przechowywać osobno kilkadziesiąt urządzeń bez jasno określonego przeznaczenia, można stworzyć gotowe zestawy: medyczny, kwaterunkowy, wodny, energetyczny, sanitarny i logistyczny. Każdy z nich powinien mieć listę wyposażenia, określony sposób transportu i wskazaną liczbę osób potrzebnych do uruchomienia. Równie ważne są regularne ćwiczenia. Personel powinien przejść cały proces - od wydania wyposażenia z magazynu i załadunku na pojazdy po rozstawienie bazy, podłączenie energii, uruchomienie ogrzewania, przygotowanie punktu wodnego i zorganizowanie części medycznej. Dopiero takie testy pokazują, ile rzeczywiście trwa osiągnięcie gotowości i czy wszystkie elementy są kompatybilne. Mobilne zaplecze kryzysowe jest bowiem skuteczne nie wtedy, gdy samorząd posiada dużo sprzętu, ale wtedy, gdy potrafi szybko przekształcić zgromadzone zasoby w działającą, bezpieczną i możliwą do dalszej rozbudowy bazę dla poszkodowanych oraz ratowników.

Komentarze (0)
Zostaw komentarz